Bloog Wirtualna Polska
Są 921 283 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Jestem wszak młody

wtorek, 22 listopada 2011 0:11

I do szczescia nie wiele jest brak. Zamykasz oczy i sie zastanawiasz podczas przelotnej jesiennej depresji nad wieloma malymi a moze znaczacymi rzeczami. Ojjj nie mysle - pije. Alkohol zamgli umysl. On jest w tym swietny. A ja jestem swietny w tym by krzyczec glosno i wypelniac chwile moimi uniesieniami. Krzycze czesto. Krzykliwosc wszak nie jest zla cecha. Nic nie jest zle kiedy umiejetnie sie to wykorzystuje.

 

Pamietam slowa Eli - malo rzeczy potrafi mnie zaskoczyc i wprawic w stan zaklopotania w ktorym tak na prawde nie wiem co mam zrobic. Na pewnych polach osiagam ten etap. I tak na prawde mimo mojej wylewnosci emocjonalnej zdaje sobie sprawe jak bardzo z mojej strony potrafie kontrolowac swoje zycie. ALe jednak odpowiadam tylko za siebie - swoje emocje, swoje reakcje, swoje grzechy. Do tych ostatnich najtrudniej sie przyznac, choc trzeba przyznac ze ta umiejetnosc wyksztalca sie z wiekiem i doswiadczeniem. 

 

Ja tylko pragne szczescia... choc dlugie zycie nie jest mi dane. Czuje to. Kazdego dnia budzi mnie ta mysl swoim namietnym pocalunkiem. Czasem caluje tak mocno ze brakuje mi tchu i mam wrazenie ze to wlasnie ten ostatni pocalunek. Ja jednak nie dam jej za wygrana. To nie ona bedzie serwowala pocalunki ktore dech odbieraja, bo ostatni raz w taki sposob pocaluje swojego mezczyzne. Chocbym umierac mial kazdego ranka bede korzystal z zycia do braku tchu!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330604223,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

zapobieganie

poniedziałek, 04 lipca 2011 21:51

Aby nie bylo wciaz smutno lub melancholijnie kazdy z osobna lacznie ze mna powinien w koncu uwierzyc ze stan szczesliwosci mozna znalezc w kazdym dniu. Wystarczy zrobic "stand by" i zastanowic sie co sie wydarzylo i co sie ma. Z wesolych rzeczy: Ania w pracy jest prawdziwie rozbrajajaca. Nasze poczucie humoru jest idealnie dopasowane. Wystarczy jedno skinienie i wiadomo o co chodzi :D Czasem wprost nie potrafimy sie skupic na pracy. W wiekszosci sa to dowcipy sytuacyjne ale nie tylko. Na przykład:

 

Szczupło fajno zgrabno brunetka 25 lat zaniedbywano przez męża pozno chłopa z Chorzowa. Żaden mnie jeszcze w Katowicach nie zaspokojoł a najbardziej lubia po francusku najpierw bych Cie macała po galotach a potem... Jo Ci tak fajnie zrobia że rozgodosz wszystkim jako żech jest super! Zaproszom Cie do przytulnego gniozda rozkoszy. Mojego nie ma w doma a wiec na co czekosz? Lubia łostro i bez wielkiego macanio. :D

 

albo

 

Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio.

'Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji' - pomyślał tatko.

- A ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy wdupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!

A Jasio krzyczy:

- Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!

 

Dziekuje pozdrawiam



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329922082,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

A

poniedziałek, 04 lipca 2011 0:41

W nocy wygladam o wiele lepiej. Jak milo spojzec we wlasne odbicie w oknie. Ale nie o wygladzie chcialem pisac. Za mna wiele rozmow. Zaluje ze nie moge ich skopiowac tutaj. Czasem uciekaja mi z glowy te wszystkie wazne wnioski i nie moge ich stosowac. Martwi mnie to. Zapominam czesto. Zapominam o wizytach, rozmowach, zapominam ludzi ktorych spotkalem w zyciu. Niewiele wnosili wiec chyba nie ma za czym plakac. Wciaz podtrzymuje ze zycie to nieskonczona ilosc mozliwosci a w dobych wyborach sie gubie. Czasem nienajlepiej wybieram. Z drugiej stony te zle wybory utwierdzaja mnie w tym ze czegos nie mozna robic. Jak na przyklad jedna z ostatnich nocy. Ariel pokazal mi i uzmyslowil wiele rzeczy. Daniel z reszta tez. Kiedy przygotowywal mi na kolacje niesamowita uczte serowa z suszonymi pomidorami czulem sie wspaniale. Wie co lubie, choc tak samo jak ja o wielu rzeczy zapomina. Mam przez to poczucie ze ludzie maja do mnie podejscie roszczeniowe. Tak niewiele od nich dostaje. Sa owszem wyjatki ale to nie to czego bym oczekiwal. Mam przeciez nienaturalnie wielka potrzebe bezpieczenstwa. Przede wszystkim bezpieczenstwa emocjonalnego. Bym nie martwil sie ze pewne uczucia przestana istniec, ze nie bede przytulony tak mocno jak chce sie przytulic kogos kogo nigdy wiecej sie nie zobaczy. Tak by ta chwila byla z edycji kolekcjonerskiej, ktora pielegnuje sie w sercu czule, by nigdy nie zniknela i nie stracila tej wielkiej mocy jaka daje w trudnych chwilach...

Ostatnio wlasnie przezylem chwile w ktorych wydaje mi sie ze bylo 1:1. Dostawalem tyle ile dawalem. Moze nawet wiecej. Otrzymalem tyle atencji, czulosci, przyjemnosci. I znow czar pryska. Pojawilo sie to wszystko ale bylo dosc sztuczne. Takie mam wlasnie wrazenie. Ariel powiedzial slowa ktore mnie w tym utwierdzily. A wszystko zaczelo sie od tego ze polozyl sie obok i sie wtulil. Malo sie znamy a on wtulil sie tak jak wtulasz sie w kogos bliskiego. Odczulem to od razu. To bylo dziwne, takie bardzo swiadome. Powiedzial wiec ze przelacza sie w tryb przyjemnosciowy. Poczulem sie tak jak z niejednym facetem ktory realizowal swoje wlasne zachcianki nie patrzac na mnie. Spialem sie ogromnie! Nie wiedzialem co zrobic i powiedziec. On przestal i zadawal pytania. Tez te czy ma przestac. Ja tak pragnalem jego bliskosci ale to co sie zaczynalo bylo na skroty. Nie chcialem tak skracac. Wczesniej bylo kilka momentow w ktorych nasz wzrok sie spotykal na dluzej, czas sie zatrzymywal... Tym razem tego nie bylo. Przeszedl do rzeczy jak napalony gach. Wyjasnilismy te stuacje. Zirytowalo mnie to ze sie zawstydzilem. Ale w tym wszystkim chodzilo wlasnie tez o to by te spotkanie w lozku bylo czyms szczegolnym. Pewnie tez dlatego nie pozwolilem by wszysko sfinalizowal seks. I tak uwazam ze to bylo duzo ze przytulalismy sie, calowalismy i lezelismy w pozycjach w ktorych wystarczy jeden ruch, jedno pchniecie biodrami by zaczelo sie robic maskymalnie goraco. Wszystko we mnie sie gotowalo. Ledwo panowalem nad soba kiedy lezal na mnie z rozlozonymi nogami, a ja mocnym usciskiem trzymalem jego biodra. Nie chcialem by uciekl, ale nie chcialem tez pozwolic na wiecej. Tak wiec cala noc ocieralismy sie o siebie, wymienialismy spojzenia, pocalunki i oddechy na szyji.

 

Natepnego dnia potrzebowalem tej bliskosci ktorej zasmakowalem w nocy. Chcialem wciaz byc z nim w fizycznym kontakcie. Ocieralem sie dlonia o jego dlon, przysuwalem jak najblizej kiedy ogladalismy male zubry i inne zwierzaki w parku narodowym, zas kiedy lezelismy na plazy probowalem wplesc moje kolana miedzy jego i zasnac blogo. Bylo mi zimno przez wiatr od morza i co chwile zachodzace slonce, ale ta chwila musiala wybrzmiec i trwac jak najdluzej.

Bylo mi dobrze z nim. Roznice miedzy nami sa ogromne. Mimo to chcialbym przezyc z nim jeszcze cos. Cos wspanialego.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329915069,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

inna

niedziela, 01 maja 2011 23:50

myslalem ze przeszlosc mnie ksztaltuje ale nie ma zadnego wplywu, Slucham plyty ktora dostalem w prezencie od niewiadomej mi na ten moment kobiety... choc przypadkowo sie spotkalismy dala mi cos bym ja pamietal i zachowal w sobie cos waznego,,, ta plyta czekala bym ja odsluchal. dzis gra ale to nie jest ten moment. Ona moze mi jeszcze wytlumaczy



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,329468083,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

napisalem to w 2001 roku

poniedziałek, 27 grudnia 2010 0:09

- On ma dziury w muzgu!

- Ba! On ma tam kratery!!!



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328409108,trackback

komentarze (2) | dodaj komentarz

sobota, 28 stycznia 2012

Licznik odwiedzin:  10 175

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Extreamly selected

O mnie

Sam to znaczy samotny. Sam jestem wytworem swojej wyobraźni...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 18.06.2011 1:43:01
  • autor: Lincoln Martins
  • treść: Masz wysmienitego bl...

Lubię to